Jako entuzjasta motoryzacji z wieloletnim doświadczeniem, zawsze z fascynacją śledzę ewolucję legendarnych marek. Dziś, gdy zadajemy sobie pytanie "kto produkuje Bugatti?", odpowiedź jest znacznie bardziej złożona niż jeszcze kilka lat temu, ale jednocześnie otwiera przed nami wizję ekscytującej przyszłości. Ten artykuł ma na celu nie tylko udzielić precyzyjnej odpowiedzi na to pytanie, ale także przedstawić nową strukturę własnościową, kluczowe postaci stojące za marką oraz zarys historyczny, który pozwoli zrozumieć kontekst tych zmian. To wiedza kluczowa dla każdego, kto ceni sobie innowacje i dziedzictwo w świecie supersamochodów.
Bugatti Rimac, spółka joint venture z Porsche, produkuje dziś legendarne samochody Bugatti.
- Za produkcję Bugatti odpowiada spółka joint venture Bugatti Rimac, utworzona w 2021 roku.
- 55% udziałów w Bugatti Rimac należy do Rimac Group, a 45% do Porsche AG.
- Dyrektorem generalnym Bugatti Rimac jest chorwacki innowator Mate Rimac.
- Porsche AG, będące częścią Grupy Volkswagen, jest strategicznym partnerem.
- Samochody Bugatti są nadal produkowane w historycznym Atelier w Molsheim we Francji.
- Fuzja z Rimac ma na celu połączenie dziedzictwa Bugatti z innowacyjnymi napędami hybrydowymi i elektrycznymi.

Kto dziś tworzy legendę Bugatti? Prosta odpowiedź na złożone pytanie
Kiedyś odpowiedź na pytanie o producenta Bugatti była prosta i jednoznaczna. Dziś, po znaczących zmianach w strukturze własnościowej, sytuacja stała się bardziej złożona, ale jednocześnie niezwykle intrygująca. Kluczem do zrozumienia obecnego stanu rzeczy jest nazwa: Bugatti Rimac. To właśnie ta nowo powstała spółka joint venture jest odpowiedzialna za kontynuowanie dziedzictwa i rozwój tej prestiżowej marki.
Bugatti Rimac: Nowy rozdział w historii motoryzacji
Rok 2021 przyniósł przełomowy moment w historii Bugatti. Powstała wówczas spółka joint venture Bugatti Rimac, będąca efektem połączenia sił dwóch światów motoryzacji. Z jednej strony mamy chorwackiego producenta hipersamochodów elektrycznych, Rimac Automobili, znanego z innowacyjności i pionierskich rozwiązań w dziedzinie napędów elektrycznych. Z drugiej zaś legendarną markę Bugatti, która przez lata znajdowała się pod skrzydłami Grupy Volkswagen. Moim zdaniem, to posunięcie było strategicznym majstersztykiem, mającym na celu ukierunkowanie Bugatti na przyszłość. Chodziło o połączenie niezrównanego dziedzictwa, rzemiosła i luksusu z najnowocześniejszymi technologiami napędów, które są kluczowe w obliczu zmieniających się trendów w branży.
Ta fuzja to nie tylko zmiana właściciela, ale przede wszystkim wizjonerska decyzja o połączeniu tradycji z innowacją. Rimac wnosi do Bugatti swoje doświadczenie w tworzeniu ekstremalnie szybkich i zaawansowanych technologicznie samochodów elektrycznych, co otwiera przed francuską marką zupełnie nowe możliwości rozwoju.
Gdzie powstają te arcydzieła? Niezmiennie w sercu Alzacji
Mimo tak znaczących zmian własnościowych, jedno pozostaje niezmienne i jest to dla mnie osobiście bardzo ważne: produkcja samochodów Bugatti nadal odbywa się w historycznym Atelier w Molsheim we Francji. To właśnie tam, w Alzacji, Ettore Bugatti założył swoją firmę w 1909 roku, i to miejsce do dziś tętni duchem inżynierii i rzemiosła. Utrzymanie produkcji w Molsheim to gwarancja zachowania autentyczności i unikalnego charakteru każdego Bugatti.
Warto podkreślić, że choć Rimac i Bugatti połączyły się w jedną spółkę joint venture, obie marki działają jako odrębne podmioty. Zachowują swoje zakłady produkcyjne, swoje kanały dystrybucji i przede wszystkim swoją unikalną tożsamość. Siedziba główna spółki Bugatti Rimac ma docelowo mieścić się w nowo budowanym kampusie Rimac w Chorwacji, niedaleko Zagrzebia, co symbolizuje ten dualizm i synergię.

Chorwacki wizjoner i niemiecki gigant: Jak wygląda nowa struktura własnościowa?
Zrozumienie, kto stoi za Bugatti, wymaga zagłębienia się w skomplikowaną, ale fascynującą strukturę własnościową. To właśnie ona decyduje o kierunkach rozwoju i przyszłości marki. Przyjrzyjmy się bliżej, jak rozkładają się udziały i kto ma decydujący głos.
Kim jest Mate Rimac człowiek, który przejął stery Bugatti?
Centralną postacią w nowej erze Bugatti jest Mate Rimac. Ten chorwacki innowator to założyciel Rimac Group i obecny Dyrektor Generalny (CEO) spółki Bugatti Rimac. Jego historia to klasyczny przykład geniusza, który z garażowego projektu stworzył globalnego gracza w segmencie hipersamochodów elektrycznych. Mate Rimac jest głównym udziałowcem w Rimac Group, posiadając 37% udziałów. Jego wizja i determinacja w dążeniu do perfekcji, połączona z pasją do technologii elektrycznych, sprawiły, że stał się on siłą napędową dla przyszłości Bugatti. Dla mnie to dowód na to, że prawdziwa innowacja często rodzi się z pasji pojedynczych osób.
Podział udziałów: Kto ma decydujący głos w spółce Bugatti Rimac?
Spółka Bugatti Rimac ma jasno określoną strukturę własnościową. 55% udziałów należy do Rimac Group, a pozostałe 45% do Porsche AG. To oznacza, że Rimac Group ma decydujący głos w spółce joint venture. Ale to nie koniec, ponieważ warto przyjrzeć się również strukturze samej Rimac Group:
- Mate Rimac: 37% udziałów
- Porsche: 24% udziałów
- Hyundai Motor Group: 12% udziałów
- Inni inwestorzy: 27% udziałów
Ta wielopoziomowa struktura pokazuje, jak strategicznie rozłożono siły, aby zapewnić Bugatti Rimac zarówno innowacyjność, jak i stabilność finansową oraz dostęp do szerokiego know-how motoryzacyjnego.
Jaka jest rola Porsche i Grupy Volkswagen w nowym układzie?
Mimo że Bugatti formalnie opuściło bezpośrednie skrzydła Grupy Volkswagen, to Porsche AG, będące częścią tego niemieckiego giganta, pozostaje kluczowym partnerem w nowej strukturze. Udziały Porsche w Bugatti Rimac (45%) oraz w samej Rimac Group (24%) świadczą o ich strategicznym zaangażowaniu i kontynuacji wsparcia. To dla mnie wyraźny sygnał, że Grupa Volkswagen nadal wierzy w potencjał Bugatti i chce być częścią jego przyszłości, jednocześnie umożliwiając marce większą swobodę w rozwoju innowacyjnych technologii za pośrednictwem Rimac. To inteligentne rozwiązanie, które pozwala na czerpanie korzyści z obu stron dziedzictwa i najnowszych osiągnięć technologicznych.

Molsheim: Magiczne miejsce, gdzie rzemiosło spotyka technologię
Molsheim to nie tylko adres fabryki. To serce, dusza i kolebka marki Bugatti. To miejsce, gdzie każdy samochód jest nie tylko produkowany, ale wręcz tworzony z niezwykłą dbałością i pasją. Dla mnie to kwintesencja luksusu i ekskluzywności w motoryzacji.
Wizyta w "Atelier" jak ręcznie buduje się najszybsze samochody świata?
Produkcja Bugatti w Molsheim, nazywana "Atelier", to fenomen na skalę światową. To nie jest typowa linia montażowa, gdzie roboty wykonują większość pracy. Wręcz przeciwnie to połączenie tradycyjnego rzemiosła z najnowocześniejszą technologią. Każdy egzemplarz Bugatti jest ręcznie składany przez zespół wykwalifikowanych techników i rzemieślników. Dbałość o detale jest wręcz obsesyjna, a proces budowy jednego samochodu może trwać wiele tygodni, a nawet miesięcy. Limitowana liczba produkowanych egzemplarzy tylko potęguje poczucie ekskluzywności. To właśnie w Atelier rodzą się hipersamochody, które są nie tylko maszynami do bicia rekordów prędkości, ale prawdziwymi dziełami sztuki inżynierskiej i estetycznej.
Dlaczego lokalizacja fabryki jest tak ważna dla tożsamości marki?
Lokalizacja fabryki w Molsheim ma fundamentalne znaczenie dla tożsamości marki Bugatti. To nie jest przypadkowy wybór, lecz głębokie zakorzenienie w historii i dziedzictwie. W 1909 roku Ettore Bugatti założył swoją firmę właśnie tutaj, i od tamtej pory to miejsce stało się synonimem innowacji, luksusu i niepowtarzalnego stylu. Utrzymanie produkcji w Molsheim, pomimo zmieniających się właścicieli i globalnych trendów, jest świadectwem szacunku dla tych korzeni. To właśnie ta historyczna aura, połączona z francuskim wyrafinowaniem i niemiecką precyzją (przez lata pod skrzydłami VW), nadaje każdemu Bugatti jego niezrównany prestiż i ekskluzywność. Dla klientów i entuzjastów to gwarancja, że kupują nie tylko samochód, ale kawałek historii i legendy.
Od Ettore Bugattiego do ery Volkswagena: Kto stał za marką na przestrzeni dekad?
Aby w pełni zrozumieć obecną sytuację Bugatti, warto spojrzeć wstecz i prześledzić, kto na przestrzeni lat stał za sterami tej niezwykłej marki. Jej historia jest równie fascynująca, co same samochody, które tworzyła.
Początki legendy: Era założyciela, Ettore Bugattiego
Historia Bugatti rozpoczęła się w 1909 roku, kiedy to Ettore Bugatti, włoski projektant i inżynier, założył swoją firmę w Molsheim we Francji. Był to człowiek o niezwykłej wizji, który nie tylko tworzył jedne z najszybszych i najbardziej luksusowych samochodów swoich czasów, ale także był artystą i innowatorem. Jego samochody, takie jak Type 35 czy Type 57, były arcydziełami inżynierii i designu, zdobywając liczne zwycięstwa w wyścigach i stając się symbolem statusu. To właśnie Ettore nadał marce charakter, który przetrwał dekady połączenie osiągów, elegancji i ekskluzywności.
Włoskie odrodzenie: Romano Artioli i kultowy model EB 110
Po śmierci Ettore Bugattiego i trudnych latach powojennych, marka popadła w zapomnienie. Jednak w latach 90. XX wieku, dzięki włoskiemu przedsiębiorcy Romano Artioliemu, Bugatti przeżyło spektakularne odrodzenie. Artioli, zafascynowany historią marki, postanowił ją wskrzesić, tworząc nowoczesną fabrykę we Włoszech i prezentując światu kultowy model EB 110. Ten supersamochód, nazwany na cześć 110. rocznicy urodzin Ettore Bugattiego, był szczytem technologii swoich czasów i na nowo umieścił Bugatti na mapie motoryzacyjnych legend. Niestety, zawirowania gospodarcze doprowadziły do upadku przedsięwzięcia Artioliego, ale jego wkład w powrót marki jest nieoceniony.
Era gigantów: Jak Volkswagen wskrzesił markę i stworzył Veyrona oraz Chirona
Prawdziwe "wskrzeszenie" Bugatti nastąpiło pod koniec lat 90., kiedy to koncern Volkswagen przejął prawa do marki w 1998 roku. To był moment, który na nowo zdefiniował Bugatti jako producenta hipersamochodów. Volkswagen, dysponując ogromnymi zasobami finansowymi i inżynieryjnymi, zainwestował w markę miliardy euro, co zaowocowało stworzeniem dwóch ikonicznych modeli: Veyrona i Chirona. Te samochody nie tylko biły rekordy prędkości, ale także ustanowiły nowe standardy luksusu, inżynierii i osiągów w segmencie supersamochodów. To właśnie dzięki Volkswagenowi Bugatti stało się synonimem absolutnej perfekcji i niedoścignionej mocy, przygotowując grunt pod obecne zmiany.
Co fuzja z Rimac oznacza dla przyszłości Bugatti?
Fuzja z Rimac to nie tylko zmiana właściciela, ale przede wszystkim strategiczny krok, który ma zapewnić Bugatti przetrwanie i dalszy rozwój w szybko zmieniającym się świecie motoryzacji. To dla mnie jeden z najbardziej ekscytujących momentów w historii tej marki, zwiastujący nową erę.
Koniec ery silnika W16? Droga w kierunku zaawansowanej hybrydyzacji
Jednym z najbardziej palących pytań, jakie rodzi fuzja z Rimac, jest los legendarnego silnika W16. Ten 8-litrowy kolos z czterema turbosprężarkami, będący sercem Veyrona i Chirona, jest symbolem inżynieryjnego geniuszu i ekstremalnych osiągów. Jednak w obliczu coraz ostrzejszych norm emisji spalin i rosnącej popularności napędów elektrycznych, jego przyszłość wydaje się niepewna. Połączenie z Rimac, liderem w dziedzinie technologii elektrycznych, jasno wskazuje na drogę w kierunku zaawansowanej hybrydyzacji, a być może nawet pełnej elektryfikacji. Oznacza to, że choć silnik W16 może odejść do historii, jego duch innowacji i dążenia do absolutnej perfekcji zostanie zachowany w nowych, hybrydowych i elektrycznych układach napędowych.
Moim zdaniem, to naturalna ewolucja. Bugatti zawsze było na czele innowacji, a teraz, dzięki Rimac, ma szansę ponownie zdefiniować, co to znaczy być hipersamochodem w XXI wieku.
Przeczytaj również: LaFerrari cena: Od premiery do dziś czy to dobra inwestycja?
Czy Bugatti stanie się elektryczne? Wizja przyszłych modeli
Wizja przyszłych modeli Bugatti, w kontekście fuzji z Rimac, jest niezwykle intrygująca. Mate Rimac wielokrotnie podkreślał, że celem jest połączenie dziedzictwa Bugatti z innowacyjnymi technologiami Rimac. Oznacza to, że przyszłe Bugatti prawdopodobnie będą korzystać z zaawansowanych napędów hybrydowych, a w dalszej perspektywie być może również z pełnych napędów elektrycznych. Nie chodzi jednak o to, by po prostu "zrobić elektryczne Bugatti", ale o to, by stworzyć samochody, które będą równie rewolucyjne i dominujące w swojej erze, jak Veyron czy Chiron w swojej. Celem jest utrzymanie pozycji lidera w segmencie hipersamochodów, jednocześnie dostosowując się do nowych standardów technologicznych i ekologicznych. To będzie fascynujące obserwować, jak ta legendarna marka, z chorwackim wizjonerem na czele i wsparciem niemieckiego giganta, będzie kształtować przyszłość motoryzacji.
